Zdziczałam. Nie wracam.

Zdziczałam. Odeszłam od ludzi, od przyjemnostek wielkiego świata. Spokorniałam, stopiłam się z naturą. Zrezygnowałam z analizowania na rzecz instynktów.

Krówko, Zoś, Słoneczko

Jestem niczym pacjent szpitala psychiatrycznego, który z błyskiem w oku przenosi ślimaki z płyty parkingu na trawnik. O podejściu do życia pełnym optymizmu.