Noc w starej stodole i Wast Water Lake we mgle

Spakowałam plecak i pojechałam zamarzać do starej stodoły. Myślałam, że będzie super, ale…zmokłam, a wracać musiałam autostopem, bo żaden pociąg nie jeździł w niedzielę. Takie Lake District w Anglii…

Jacy są Brytyjczycy? Pięć cech narodu -ish

W pięciu punktach o tych cechach Brytyjczyków, które najbardziej rzucają się w oczy i nie pozwalają przejść obok nich obojętnie. O wadach i zaletach, z odrobiną humoru i irytacji.

Miarą szczęścia nie są łatwe drogi.

Miarą szczęścia nie są łatwe drogi. Czasem trzeba przebijać się przez grube mury odmiennego myślenia. Lecz – jeśli prowadzi to do spełnienia marzeń, to zawsze będzie warto.

No i zdjęcia. Bo dawno ich tu nie było. Całkiem sporo się nazbierało.

Wyprowadzam się.

Część z Was pewnie wie – część jeszcze nie. Plany się zmieniły. Całkiem niedawno – i decyzje zostały podjęte z prędkością światła. Podczas rozmowy z Buddystą, gdy okazało się, że z Portugalią na razie muszę się pożegnać, padła propozycja, by w tym czasie wpaść do niego. I wówczas zażartowałam sobie: „dwa razy nie musisz mi…

Lake District – naładowanie akumulatorów na życie

Dziś już ostatni wpis z podróży po Anglii. O Edynburgu napiszę kiedyś przy okazji – będzie to głównie wyprawa po muzeach (i masa zdjęć). Będzie też o przygotowaniach do wojaży – praktycznie. I o buddyzmie. I o paru innych, które chodzą mi po głowie. Ostatnio znów wojuję z dobą, bo cholera ma tylko 24 godziny,…