Myślę, że każdy, choć raz w życiu, powiedział do siebie: „Chciałbym…(pole do popisu)…przed śmiercią”. Ja zaliczam się do ludzi, którzy taką sentencję wygłaszają co najmniej raz dziennie i nie przesadzę, stwierdzając, że zawsze moje słowa dotyczą innej sprawy. Bo, przyznajcie sami, egzystencja bez marzeń byłaby nudna. Kim bylibyśmy, nie mając do czego dążyć i nie umiejąc określić swojego własnego celu? Zwykłym, szarym człowiekiem. A za takiego nikt z nasz nie chce być uważany.
To marzenia kształtują nasz charakter i określają, kim jesteśmy. Bez nich zapadlibyśmy się w sobie i stracilibyśmy siłę, która „napędza” nasze życie. Dla mnie te osobiste pragnienia są na podium moich priorytetów. Zresztą, konsekwentnie i regularnie spełniam kolejne z nich. Chyba jest to moja cecha charakterystyczna.
Aby uporządkować swoje myśli i zacząć działać, postanowiłam stworzyć listę, która będzie prowadzić mnie przez życie i pozwolić spełnić marzenia i dojść do celu.
Co zrobię?
1. Zejdę wzdłuż i wszerz Wielką Brytanię. Z plecakiem na piechotę pośród zielonych wzgórz i zagubionych brytyjskich wioseczek. – o ile się nie mylę, pół sierpnia 2016 spędzę w ten sposób.
2. Przejadę całą Route 66 starym, rozklekotanych pick-up’em. Tylko ja, auto i droga.

3. Skoczę na bungee w Niouc w Szwajcarii i z mostu przy wodospadzie Victoria w Zambii.
4. Porozmawiam ze sprzedawcami farbowanych kurcząt w Nepalu.
5. Na parę miesięcy zamieszkam w Nowej Zelandii, najpewniej w kamperze, by móc zobaczyć ten piękny kraj w całości.
6. Skosztuję Rosji podczas podróży Koleją Transsyberyjską.
7. Powłóczę się po Skandynawii, nie wydając przy tym bajońskiej sumy – albo pomieszkam tu jesienią i zimą 2019.
8. Skoczę ze spadochronem gdzieś nad Wielkim Murem Chińskim, a później – przez parę tygodni – będę odkrywać jego nieznane odcinki. Oczywiście zahaczę o pobliskie miejscowości. Ale najpierw poznam podstawy chińskiego.
9. Zobaczę Zorzę Polarną na Islandii.
10. Pojadę na Vipassanę do Dziekanowic.
11. Gdzieś w dziczy, przy ptasim akompaniamencie, wśród bujniej zieni znajdę malutkie jeziorko, a później skoczę do niego z najwyższej półki skalnej.
12. Wsiądę do przypadkowego pociągu, jadącego za granicę i wysiądę na ostatniej stacji. Wpakuję się do domu któregoś z mieszkańców i zjem kolację z jego rodziną.
14. Spędzę letnią noc z ukochanym nad brzegiem jeziora, a nad ranem (o północy), nigdzie się nie spiesząc, będziemy cieszyć się sobą.
15. Stanę w obronie kogoś niewinnego.
16. Pojadę na Alaskę i przejdę szlakiem Supertrampa.
17. Wezmę udział w wystawnej kolacji na farmie w Nowym Orleanie.
18. Uwiodę dużo starszego od siebie mężczyznę.
19. Poznam rdzennych mieszkańców tundry i spędzę z nimi parę tygodni mojego życia.
20. Odwiedzę Inków w Machu Picchu.
21.Przejadę Przesmyk Kra pociągiem.
22. Porozmawiam szczerze z ludźmi, którym na razie nie umiem powiedzieć pewnych rzeczy w twarz.
23. Postaram się o autostop w Afryce i cała spocona, brudna, umazana i okurzona urządzę sobie prywatne safari.
24. Zapanuję nad swoim gniewem i irytacją.
25. Będę czytać jedną książkę tygodniowo.
26. Kupię dom w górach, bez płotu, cały z drewna.
27. Moja firma będzie – przynosi – duże zyski.
28. Polecę helikopterem nad Górami Skalistymi w Kanadzie.
29. Sprawię, że przyjmą mnie do redakcji znaczących gazet podróżniczych, dzięki czemu osiągnięcie tego wszystkiego będzie o wiele łatwiejsze.
30. Rozwinę swoją fotografię tak, by znano mnie w kręgach, na których mi zależy. To, co robię, dotrze do szerszej publiczności. Zmienię tym świat.
31. Będę bardziej cierpliwa względem ludzi, ale nie pozwolę sobie wejść na głowę.
32. Nauczę się być bardziej wyrozumiałą dla ludzi, których kocham i szanuję.
33. Nie będę wydawać pieniędzy na głupstwa.
34. Opanuję do perfekcji język angielski, francuski i…hiszpański?
35. Wyślę list w butelce, a w nim napiszę o tym, jakie życie jest piękne.
36. Urządzę przyjęcie – niespodziankę.
37. Nauczę się robić zdjęcia – (już jest dobrze, nie ma tragedii)
38. Wykreślę ze swojego słownika słowa: „Nie umiem”. Albo…dodam na początku „jeszcze”.
39. Napiszę słowa piosenki. Ale to nie będzie tekst do szuflady.
40. Wytatuuję sobie wróbla na karku. (skończyło się na mrówkach wzdłuż kręgosłupa)
41. Napiszę list i wrzucę go do przypadkowej skrzynki pocztowej.
42. Nie będę marnować czasu na zamartwianie się.
43.Sprawię, że ktoś przypadkowo poznany na ulicy będzie chciał zrobić wszystko, by dowiedzieć się, kim jestem. (pociąg też się liczy)
44. Jako stara kobieta będę chodziła z siwym warkoczem sięgającym pupy i cała obwieszę się biżuterią.
45. Skończę wreszcie pisać pamiętnik, ponieważ zawsze zaczynam w styczniu i kończę na przełomie kwietnia i maja.
46. Pozamieniam numery telefonów w komórce przyjaciela i pęknę ze śmiechu, gdy ujrzę jego minę.
47. Stojąc gdzieś na zatłoczonej ulicy, zacznę się głośno śmiać sama do siebie i zobaczę, jaka będzie reakcja ludzi wokół mnie. (ktoś się usmiechnął, ktoś popukał w czoło…cóż…)
48.Będę na imprezie, odbywającej się na dachu, wśród kolorowych lampionów, światełek i chillowej muzyki w tle.
49. Zakocham się do szaleństwa. Zwariuję z miłości. Z wzajemnością.
50. Spędzę Gwiazdkę z dala od rodziny, gdzieś na końcu świata.
51. Zrobię wszystko z mojej Bucket List.
52. Wyleję komuś wyjątkowo irytującemu drinka na głowę.
53. Napiszę karteczki z miłymi słowami i pozostawiam je na wycieraczkach przed przypadkowymi domami.
54. Rozwinę bloga tak, by w końcu móc zacząć pisać z czytelnikami.
55. Zaopiekuję się świnką wietnamską.
56. Krzyknę na środku ulicy „Kocham Cię!”. Oczywiście, nie do powietrza.
57. Obejrzę film pod gołym niebem, w aucie.
58. Nauczę się czerpać przyjemność z małych rzeczy i momentów.
59. Pocałuję pingwina w nos. I nie będzie to w zoo. (albo wydziaram go sobie na dłoni)
60. Pojadę na Coachella.
61. Posłucham Nahko na żywo i porozmawiam z nim w cztery oczy. BANG
62. Uszczęśliwię kogoś, kto na to zasługuje.
63. Otworzę się na ludzi.
64. Będę się kochać w głuchym lesie, przy drzewie.
65. Znajdę tablicę „Before I Die…” i napiszę na niej moje  największe marzenie.
66.Uderzę kogoś w twarz, a jego zszokowana mina będzie bezcenna.
67. Na zawsze pozostanę sobą, rozwinę się i nie dam stłamsić. Historia zatoczyła koło
68
. Będę żyć z dnia na dzień i spontanicznie podejmować szalone decyzje. (a ułożone plany zamienię w jeden wielki kalejdoskop)
69. Przez jeden dzień będę mówić: „tak” na wszystko.
70. Pomogę ludziom uwierzyć w siebie. in progress
71. Nie będę miała dzieci.
72. Nie będę rozpamiętywała przeszłości i nie będę zaprzątać sobie głowy śmiercią.
73. Co pół roku będę zmieniać kraj zamieszkania.
74. Zagram w bollywoodzkim filmie.
75. Będę mówić ludziom, jacy wspaniali są i sprawię, że uśmiech pojawi się na ich ustach.
76. Nie stworzę żadnych niepotrzebnie dwuznacznych sytuacji.
77. Postawię kawę obcej osobie w barze. I zaczniemy rozmowę. O czymkolwiek.
78. Pójdę na randkę w ciemno. I jakkolwiek by nie było, będę się dobrze bawić.
79. Zwiedzę Polskę z plecakiem i udowodnię wszystkim, że ludzie tu są przyjaźni.  i to jak! Pan, który na Jurze podrzucił stopem – cud człowiek
80. Pojadę do Londynu i przepuszczę na Camden Town wszystkie pieniądze, które wezmę ze sobą.
81. Zatańczę w fontannie. Wielkiej fontannie. Na przykład w Rzymie. (polska zaliczona)
82. Nauczę się cierpliwości.
83. Pokłócę się głośno na środku ulicy. szkolny korytarz wywołał większe poruszenie…
84. Wyszedłszy z samolotu, rzucę swoje walizki i pobiegnę w stronę osoby, która czeka na mnie z otwartymi ramionami.
85. Sprawię sobie polaroid i uwiecznię idealne chwile.
86. Dostanę prezent, kupiony z myślą dla mnie jako osoby wyjątkowej. Coś niepowtarzalnego. Od takiejże osoby.
87. Osiągnę wszystko, czego zapragnę.
89. Będę zawsze szczęśliwa.
90. Pojadę jak aupair do Francji (na Reunion).
91. Zamieszkam w Nepalu, gdzie udokumentuję cały pobyt aparatem analogowym.
92. Postaram się słuchać mojego serca i robić tylko to, co prawdziwie czuję.
93. Oddam się filozofii „just flow” i nauczę się, jak to jest – nie pędzić. Być w tu i teraz. Nie myśleć o przyszłości. Ale tak naprawdę, bez udawania, zmuszania się do tego.
94. Poznam mój-ci-onego.
95. Postaram się rozluźnić w grupie obcych mi (nie sobie) osób.

96. Będę zarabiać jako freelancer i żyć z pracy zdalnej. A przede wszystkim – z fotografii!
97. Kupię campera i zrobimy z niego żółwi dom na kółkach.
98. Będę prowadziła prelekcje na festiwalach podróżniczych i kulturalnych, a także slajdowiska w ciekawych miejscach.
99. Zdam prawo jazdy kat. C.
100. Zbuduję kampera na półciężarówce, „wytatuuję go od stóp do głów”.
101. Kamperem 2.0 pojadę do Nepalu na kołach w dwie strony odwiedzając od 20 państw, w każdym spędzając ok. miesiąca. A jeśli będę chciała zostać gdzieś dłużej – zostanę.
102. Znajdę w Norwegii pracę jako kierowca tira (z psicami).
103. Zorganizuję wystawę mojej fotografii – aktów.
104. Wydam album o ciele, kochaniu ciała i jego normalizacji ze zdjęciami i tekstami.

Wierzę w to.
A Ty?