Kolejny rok, kolejne podsumowanie. To…to był taki rok, że klękajcie narody. 

Dziś pisałam z moimi najpiękniejszymi ludźmi, napisałam „rosnę”. I dostałam w odpowiedzi „rośnij jak takie piękne drzewo”. Tak, drzewa są mądre, kolorowe, ważne. Jak dorosnę, chcę być drzewem. Chyba już nawet wypuściłam korzenie w kosmos. Korzenie do mądrości. Ważna już się czuję, kolorowa jestem już dawno. 

Jak co roku, mamy czerwiec, a ja siedzę i piszę. Spisuję kolejne wydarzenia z życia, podkreślam dobre, przypominam sobie o małych i dużych sukcesach. W ubiegłym roku było nie najlepiej, pisałam wtedy o dwóch diabełkach. Jeden mówił: „było kijowo, nic się nie działo, oddaliłaś się od siebie, zniknęłaś”, drugi: „mimo wszystko jest dobrze, wiele się wydarzyło”. Nie pamiętam (a może pamiętam…kto był czujny, ten też to zauważył), kiedy zniknął chochlik pt. „nie jest dobrze”. 

W tym roku, który jutro zatoczy koło, odżyłam, urosłam, rozwinęłam się. Ten rok wniósł wiele piękna, dał mi siłę i spokój, pewność i ukojenie. Był magią – dosłownie i w przenośni – a jego koniec od paru dni zwiastuje początek czegoś wspaniałego. Przyszło do mnie wiele kobiecej siły i świadomości, energii, serca i czarów. Przyszło szersze postrzeganie świata, nauka zdrowych relacji i uwielbienie siebie. Wreszcie – co najważniejsze, przyszli ludzie, tacy najmojsi, najwspanialsi, którzy skutecznie odczarowali słowo przyjaciel. Czuję, że żyję w pełni, tym życiem, które mam teraz, które pielęgnuję i cieszę się nim, bo wiem, że niedługo nadejdzie kolejny etap. 

A bardziej szczegółowo? Co się w zasadzie działo? W porządku mocno niechronologicznym i nieuporządkowanym wedle ważności. 

  • Nauczyłam się, że wszystko zawsze wychodzi na dobre, kosmos daje takie lekcje, które pomagają wzrastać, a życie składa się ze zbiegów okoliczności, obdarzających mądrością i wskazujących dalszy kierunek. 
  • Oddaliłam od siebie gniew i nienawiść. Zrozumiałam, że nie potrafię żywić do kogoś urazy i złorzeczyć. Wybaczam, staram się zrozumieć, puszczam wolno i zawsze szukam powodów do wdzięczności – nawet gdy coś piekielnie bolało
  • Zaczęłam pamiętać o sobie w relacjach damsko-męskich i po nauce naiwności, ufności i dobroci, nauczyłam się, że warto stawiać granice i nie kochać bezwarunkowo. 
  • Zrozumiałam, że w życiu zawsze mam „tyle czasu, ile jest mi potrzebne”. Podobnie jest z pieniędzmi. Mam tyle, na ile jestem gotowa, a jak nie mam – to jest po coś. 
  • Spędziłam tydzień w Norwegii, co dało mi wiele przemyśleń i pozwoliło złapać wolność w momencie, w którym bardzo mi jej brakowało. 
  • Przez tydzień podróżowałam po Irlandii, a ta podróż oswoiła mnie na nowo z samotnymi podróżami i zaszczepiła we mnie głód ludzi, miejsc, rozmów i nieprzespanych nocy. 
  • Spędziłam tydzień w najpiękniejszych górach z najlepszą przyjaciółką w najlepszej porze roku.
  • Przez tydzień podróżowałam po wschodzie i dostrzegałam, że świat jest pełen dobrych niespodzianek.
  • W styczniu miała miejsca moja pierwsza wystawa fotograficzna „kochaj.się. portrety” w najlepszym studiu tatuażu. 
  • Kochaj.się żyje, rośnie, gromadzi kobiet i daje cudowności.
  • Zaczęłam współpracę z tatuatorkami, które spotykają się ze mną na piękne zdjęcia. 
  • Poznałam magię fotografii analogowej i wypstrykałam bez mała dwa tuziny filmów kolorowych i czarno-białych. 
  • Przyszła do mnie wiedza magiczna: tarot, numerologia, wizualizacja, wdzięczność. Inne sposoby poznania świata, od buddyzmu, przez filozofię Tolteków po mądre książki jak „Księga Kobiet” Osho czy „Niebiańska Przepowiednia” Jamesa Redfielda. 
  • Przekroczyłam kolejne etapy dorosłości: poznałam smak mieszkania ze współlokatorami, podpisałam na siebie dwie umowy na mieszkania, w drugim po czasie zaczęłam mieszkać zupełnie sama. 
  • Zaprosiłam do swojego życia sztukę, zaczęłam wspierać polskie rękodzielniczki, promować polskie artystki, bowiem należy im się to jak mało komu. 
  • W lutym kupiłam wymarzony aparat, dzięki któremu moja miłość do fotografii nabrała rumieńców, a ja śmielej zaczęłam spoglądać w swoją wyśnioną zawodową przyszłość. 
  • Rozpoczęłam pisanie listów do Pisadła, które tworzy przezdolna Justyna, moja ukochana redaktorka. Listów, które inspirują, zachęcają do działania i do zmiany życia na to bardziej szalone, wolne, swobodne w swej szczerej radości. 
  • Zyskałam przyjaciół, którzy zostaną ze mną na bardzo długo, bowiem po raz pierwszy w życiu czuję, że to ma ręce i nogi i zrobię wszystko, by trwało. 
  • Odeszłam od świata materialnego, od gonitwy za pieniędzmi i karierą i od konsumpcjonizmu. Urodziła się we mnie chęć troski o planetę, o środowisko i o mój organizm – i po paru dniach od narodzin wszystkie założenia wprawiłam w ruch.
  • Zasmakowałam życia na miejscu, pracy na pełen etat, zyskałam cierpliwość i większe zrozumienie podczas pracy z dziećmi. I zrozumiałam, że wolność, praca zdalna, na swoim i droga to mój cel i moja ścieżka
  • Zakochałam się w sobie.

A w te 21. urodziny życzę sobie przede wszystkim rozwijania tego, co już w sobie mam i co przyszło do mnie w ostatnich miesiącach. Życzę samej sobie spełnienia największego marzenia i wielu pomniejszych. Życzę sobie pielęgnowania cud relacji i zawiązywania kolejnych znajomości, które niczym słońce rozjaśniają życie. Życzę sobie, by magia na dobre zagościła w moim życiu, bym rozwijała patrzenie sercem, słuchanie intuicji i coraz lepiej rozumiała istotę świata. Bym żyła poza konwenansami, w pełni wolna, silna, niezależna i odważna. Kolorowy ptak, marzycielka, dobra dusza, promień słońca. Bym pomagała, inspirowała i dawała siłę. Bym była dobrym przyjacielem, mądrą kobietą, szalonym podróżnikiem i artystką, która pomaga pokochać siebie samego i świat. Życzę sobie, bym co rusz się zmieniała, zawsze na lepsze, zawsze w swoim kierunku. Świat mi to da, wierzę w to. Wizualizacja działa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s