Kogośmiłość o krok od samomiłości

Miałam niedawno chwile życiowo-rozkminowego zwątpienia.

W głowie dźwięczało mi pytanie, o co chodzi w życiu, co jest w nim najważniejsze… Byłam w kropce, takiej czarnej kropce wielkości czarnej dziury na białej kartce z papieru gorszego sortu. Patrzyłam sobie w oczy, te wewnętrzne i widziałam smutną pustkę i obawę, co dalej. Zgubiłam się w otchłani zgubienia siebie i swoich przekonań.

Temat był umilkł, zamknęłam w głowie szufladkę problemu, zapomniałam o sprawie. Nie znalazłam odpowiedzi. Udałam – po dawnemu – że problemu nie ma. A udając przed sobą, że jest ok, nigdy nie czuję się ok, spadając w bagno gubienia siebie i rozgoryczenia. I mam dystans do ludzi (ale do siebie nie mam go wówczas za grosz), i bywam niemiła i oschła. Problemu nie ma? Bullshit.

To działo się na tydzień przed moim wylotem z Reunion. W piątek spakowałam torbę, wróciłam do Polski. Wracałam do Męża, mieliśmy żyć długo i zielono. Przez bullshit w mojej łepetynie okulary na nosie z różowych zmieniły się w szare. Szaro-bure i ponure. Blisko czterdziestogodzinna podróż, ze snem jak na lekarstwo, nie była pomocna. W głowie aż huczało „o co tu chodzi, co się dzieje z tym moim życiem?”.

 

Jechaliśmy autostradą. Słońce powoli kładło się spać. Patrzyłam na moje nagie kolano, które wyglądało spod podwiniętej różowej spódnicy. Obserwowałam dym buchający w niebo z kominów, rdzewiejące liście drzew i migające w oddali światła miast. Na udzie czułam dłoń mój-ci-onego. Jechaliśmy.

A ja podczas tej jazdy dostałam myślami jak obuchem w łeb. Aż mi się w głowie zakręciło, jak od dobrego wina (jak mniemam, bo nigdy nie piłam).

 

Mam przecież wytatuowane na udzie sześć słów, które były dla mnie drogowskazem do Życia! Tego Życia pisanego wielką literą.

Co się w życiu liczy?

Miłość. Ona naprawdę ma znaczenie. Samość (nie samotność) jest do dupy (pogubiona byłam, pisząc ten tekst gloryfikujący singielstwo). Taka miłość, gdy przytulasz się do kogoś i w tym momencie czujesz, że cały świat należy do ciebie, do was. Gdy patrzysz w oczy i widzisz szczęście i wzajemność. Gdy jesteś obok i to jest najbezpieczniejsze obok na ziemi. Gdy dobro i uśmiech Kogoś liczy się tak bardzo, że zapominasz o swoim sarkazmie i cynizmie. Gdy dla dobra waszej relacji przepraszasz się z kompromisami. Gdy po paru chwilach wspólnie spędzonych czujesz, że znaliście się już wcześniej. I gdy tatuujesz sobie wówczas krótkie „kontynuacja” na nadgarstku. Gdy jesteś z nim w trudnych chwilach i wiesz, że będzie dobrze. I odkładasz swoje rzeczy, by pocałować w czoło, bowiem są rzeczy ważne i ważniejsze. Gdy  masz świadomość, że w tej osobie zamyka się cały twój świat i możesz się rozwijać do woli, a ona zawsze będzie przy tobie, wspierała i dopingowała w działaniu. Gdy w jednym człowieku zawiera się kumpel, przyjaciel i kochanek. Najlepszy, pod każdym względem. Gdy podróżujesz po świecie w poszukiwaniu swojego miejsca, domu, a później przyjeżdżasz do kraju i odnajdujesz dom w drugim człowieku.
To uczucie, gdy wiesz, że masz tę osobę i masz wszystko, ale gdy nagle stracisz „wszystko”, to i tak niczego ci nie zabraknie – bo twój świat zawiera się w drugim człowieku. I pomimo ogromu uczuć nie zapominasz o sobie, o swoich pasjach, marzeniach i priorytetach. Ty jesteś najważniejsza, ale na równi stoi drugi Ktoś – i razem, dodając do siebie twój świat i jego świat, tworzycie swój własny.
Gdy możesz wrócić do domu, napić się herbaty i przytulić. Dzielić się troskami, radościami i drobnostkami. Gdy nie jesteś na świecie sama i wiesz, że gdy będziesz spadać, to nie roztrzaskasz się o ziemię, gdyż złapią cię dwie ręce, które darzą cię miłością nie z tej ziemi.

Miłość się w życiu liczy.

Miłość wielowymiarowa. Aby mógł pokochać ciebie Ktoś, ty sama musisz obdarzyć się uczuciem. Nauczyć się siebie, zrozumieć, zaakceptować i polubić. Dopiero wówczas otwierasz się na innych i dajesz im prawo do zakochania (prawdziwego zakochania) się w tobie.

Więc samomiłość, Kogośmiłość i jeszcze jedna.

Miłość najbliższych. Świadomość, że będąc wariatem nie z tej ziemi, masz wokół siebie bliskich, którzy akceptują i kibicują w każdym szaleństwie.

Ludzi, którzy nie obruszają się, gdy dzwonisz i pytasz „czy ty masz dzisiaj urodziny, bo nie pamiętam, ale coś mi świta”. Ludzi, którzy na spokojnie tłumaczą, co to jest Mario, QR kod i tumblr. Ludzi, z którymi rozmawiasz o księżniczkach Disneya i wiesz, że gdyby w połowie rozmowy padło „potrzebuję cię”, to bajki poszłyby w odstawkę i pojawiłabym się wspierająca powaga. Ludzi, którzy nazywają cię „świnią” i śmieją się z kłamstwa, że spałaś trzy dni i dlatego nie dzwoniłaś – i nadal cię kochają. Ludzi, z którymi miesiącami nie masz kontaktu, a gdy nagle znowu się spiszecie, to jest tak, jakbyście wczoraj się rozstali. Fenomenalni bliscy (i dalsi) to skarb.

 

 

Gdy słońce już zaszło, a ja okryłam nagie kolano grubym swetrem, znalazłam odpowiedź na pytanie, które burzyło spokój mojej duszy. W życiu liczy się kochanie. Nie pęd, nie pieniądze, nie osiąganie celów i stawianie sobie wysoko poprzeczki, nawet nie pasje.

W życiu liczy się to, by – w miłości – móc połączyć w jedną całość wszystkie akcepty swojego życia i osiągnąć spokój ducha i zadowolenie. Być, rozwijać się i wzrastać. Wiedzieć, czego się chce i nie bać się po to sięgać. Żyć marzeniami i te marzenia spełniać. A kochać i być kochanym to największy dar. I przywilej.

Miłość się liczy.

 

Z.

5 Comments Add yours

  1. mgrabas pisze:

    może ten wykład Ci coś da do myślenia 🙂

    Polubienie

    1. mgrabas pisze:

      oops, pomyłka, chodziło mi o ten:

      Polubienie

  2. Wyspa Piękna pisze:

    Tak, miłość jest najważniejsza. Ostatnio sama miałam ogromnego doła, ale zdałam sobie sprawę, że jestem naprawdę szczęśliwym człowiekiem, bo mam wokół siebie bliskich, rodzinę, przyjaciół, wsparcie- miłość. Piękny tekst 😊

    Polubienie

    1. ZosiaLS pisze:

      Tak. Jesteśmy szczęściarami. I super, że obie umiemy to docenić 🙂
      Dziękuję!

      Polubienie

  3. mgrabas pisze:

    Siergiej Łazariew twierdzi, że od miłości w duszy zależy zdrowie i los.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s