O akcji „Na święta wyślę Ci kopertę pełną skarbów”

Było ciepłe październikowe popołudnie, jesienią 2012. roku. Wraz z koleżanką wracałam ze szkoły i w ramach lepszego poznania się, opowiadałyśmy o swoich zainteresowaniach i pasjach. W pewnym momencie padło słowo „postcrossing”, a ja zrobiłam wielkie oczy. Cóż to takiego – zastanawiałam się i aż głupio było mi zapytać, bo dziewczyna opowiadała o tym, tak jakby była to najbardziej znana rzecz na świecie. Ale gdy w jednym zdaniu wymieniła obok siebie: USA, Chiny, Francję, Australię i Indie, musiałam się przełamać i wypytać o szczegóły. Okazało się, że Postcrossing to międzynarodowa społeczność, która gromadzi ludzi kochających dawny, coraz bardziej (niestety!) zapomniany rodzaj komunikacji – wysyłanie listów i pocztówek. Z momentem dołączenia i utworzenia swojego profilu, dla nas zaczyna się zabawa. Losujesz adres do kogoś (z całego świata) i wysyłasz tej osobie pocztówkę, a gdy ona zarejestruje w systemie, że ją otrzymała, ktoś inny losuje Ciebie. Proste, prawda? A ile frajdy sprawia!

Ponadto – działa też forum tematów rozmaitych, gdzie można dołączyć do ludzi, którzy wymieniają się herbatami/znaczkami/guzikami/słodyczami i masą innych ciekawości lub wysyłają sobie tematyczne pocztówki. Tutaj, gdy uda się znaleźć fascynujący nas temat, można szaleć do woli (ja dzięki temu weszłam w posiadanie wisiorka hand made z Japonii i całej paczki pierdółek z Mongolii chociażby). A dla tych, którzy kochają słowo pisane, nie pozostaje nic innego jak zakasać rękawy i znaleźć kogoś, z kim można by wymieniać korespondencję. Ja na swoim listowym koncie mam każdy zakątek globu  i nadal utrzymuję kontakt z naprawdę ciekawymi osobami. A pocztówek wisi na moim poddaszu blisko dwieście, z całego świata.

Im więcej listów czekało na mnie w skrzynce pocztowej, im więcej historii poznawałam, im więcej życzliwych mi osób nadawało dla mnie przesyłki, tym bardziej kochałam tę przygodę. Z czasem stała się ona integralną częścią życia i na pytanie „co robisz?” niejednokrotnie padało „odpisuję na list”.

Pisanie, nie tylko listów, lecz słowo pisane ogólnie, to bardzo intymny sposób na wyrażanie siebie, na odkrywanie swoich myśli, uczuć i przeżyć. To magia w czystej postaci. Dajesz światu cząstkę siebie, mając nadzieję, że nie zostaniesz zraniony i ktoś Cię zrozumie. Pisanie pozwala zebrać myśli, wyciszyć się, skonkretyzować plany. Pisząc, jesteśmy bardziej odważni, możemy ułożyć sobie całą wypowiedź, by później nie żałować wypowiedzianych pochopnie słów. Dla mnie pisanie to najlepsza forma relaksu, to świadomość, że coś po mnie pozostanie, że są ludzie, którzy nie zapomną.

A listy… To najpiękniejsza poezja. Każdy etap ich powstawania to istne czary. Najpierw wybierasz piękną papeterię – oryginalny papier, kopertę. Gdy już jesteś pewien, że forma spodoba się adresatowi, bierzesz do ręki długopis lub pióro i przelewasz na papier to, co siedzi w Twojej głowie. Puste kartki napełniasz bogatą treścią. Tu nie ma backspace’a, tu nie istnieje kopiuj-wklej, tu nie ma emotikonów. Tu jest życie – gorące, krwiste, niesfotoszopowane. Tu jesteś tylko Ty i odbiorca. I, pisząc do nieznajomej osoby, jest tu świadomość, że możesz być sobą i nie zostaniesz oceniony.

Jestem zakochana w słowie pisanym, to moja największa miłość.

 

W roku, z którym powoli już się żegnamy, poznałam wiele wspaniałych dusz. Spędziłam tysiące godzin na rozmowach szczerych od serca. Nauczyłam się, że ludzie są dobrzy, tylko musimy im na to pozwolić.

I pod koniec grudnia – wraz z nadchodzącą Gwiazdką, postanowiłam odwdzięczyć się za dobro, którego mogłam doświadczyć. Zapragnęłam zebrać wokół siebie ludzi, którym podobne melodie w duszy grają i wraz z nimi stworzyć coś pięknego.

W ten sposób powstała akcja „Na święta wyślę Ci kopertę pełną skarbów” na Facebook’u, a jej założenie było bardzo proste, a brzmiało tak:
„Współcześnie coraz mniej ludzi pisze do siebie 🙂 listy. Zanika także tradycja wysyłania sobie świątecznych kartek. W tym roku pragnę to zmienić i mam nadzieję, że Wy mi w tym pomożecie!
Idea jest trywialnie prosta:
Gdy dołączycie do wydarzenia, napiszcie do mnie swój adres, ja 13 grudnia rozlosuję kto komu sprawi w tym roku niespodziankę.
Cóż to za niespodzianka, zapytacie?
Chodzi o to, by wziąć do ręki kopertę cudnej urody i włożyć do niej, na co tylko macie ochotę: życzliwy, pełen ciepłych słów list, kartkę pocztową, suszone kwiaty, pyszną herbatę, słodycz, drobiazg na szczęście.. – co tylko przyjdzie Wam do głowy. , by koperta była pękata 😉
Niech obdarowany, otworzywszy kopertę, uśmiechnie się szeroko, a po jego ciele rozleje się przyjemne ciepło.
Sprawmy sobie radość!
Zakończmy ten rok życzliwością, miłymi słowami i niecierpliwością tego, co przyniesie przyszłość!
Do dzieła!”.

Do wydarzenia dołączyło prawie sześćdziesiąt osób, czterdzieści osiem z nich wysłało mi swój adres.

Usłyszałam bardzo dużo ciepłych słów na temat pomysłu. Wiele osób zapaliło się do pracy i wysyłało mi zdjęcia pięknie ustrojonych kopert i niespodzianek.

Każdy w kopercie zamknął ułamek swojego serca. Wiem, że niektórzy obdarowani płakali rzewnymi łzami po otworzeniu przesyłki… Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że udało nam się i razem wywołaliśmy uśmiechy na dziesiątkach twarzy.

Niech wrażenia niektórych z uczestników i zdjęcia niespodzianek posłużą za najwspanialsze potwierdzenie tego, że nawet mały gest potrafi kogoś uszczęśliwić:

  • List przepiękny
    Kartka cudowna
    A pierniczki są pyszne, osłodziły mi już cały dzień  🙂
  • Świetny akcent przed świętami.  Właśnie wróciłem do domu ze studiów i listonosz wpadł z listem. Święta będą jeszcze bardziej świąteczne :3
    Brawa za inicjatywę 😀
  • Byłam bardzo podekscytowana już samym pójściem na pocztę, a co dopiero otwieraniem koperty!
    Kiedy ją otworzyłam, wyciągnęłam kartkę świąteczną, rozeszło się po mnie niesamowite ciepło. Tak miło było otrzymać od kogoś obcego takie miłe słowa, pełne ciepła. A małe prezenciki dodawały temu jeszcze większego uroku. Ta akcja to coś wspaniałego, taki promyczek w tym ciemnym grudniu, można w tak prosty sposób wywołać uśmiech na czyjejś twarzy 🙂
  • Właśnie odebrałam paczkę od mojego wspaniałego Mikołaja . Jestem zachwycona i wzruszona. Nigdy jeszcze nie dostałam takiego kochanego, czułego i od serca prezentu.
  • Dostałam dzisiaj kopertę i jestem szczerze poruszona i wzruszona. W środku znajdował się list, w którym dziewczyna chciała pozostać anonimowa. Chcę uszanować jej wolę, ale bardzo też zależy mi na tym, by móc powiedzieć jej „dziękuję”. Podarunki są tak cudowne i tak bardzo jestem nimi zachwycona, że brak mi słów. Jeśli możesz, proszę, przekaż tej dziewczynie ode mnie podziękowania. Dostałam naprawdę piękny prezent. Dziękuję :*
  • Ojej, bardzo mi było miło czytać życzenia i oglądać, co dostałam wydaje mi się, że to własnoręcznie zrobione bombka i świąteczna skarpetka na prezenty, więc tym bardziej doceniam 🙂
  • ” Widać, że mój Mikołaj się postarał i wykazał nie lada kreatywnością haha 😉 nie dość, że piękna koperta to jeszcze cudowne życzonka ”

 

 

A statystycznie: więcej wśród nas było pań niż panów (czyżby rzeczywiście były one bardziej wrażliwe i skłonne do poetyckich wzniesień?).

Niestety – bardzo nad tym boleję, bo nie tak powinien wyglądać finał – kilkoro z nas nie otrzymało swojej koperty. Pozostaje pytanie – czy zawinił potencjalny nadawca czy Poczta Polska? Tego nie wiem, choć wolałabym wierzyć w to drugie (lepiej jest w końcu obwinić całą instytucję niż pojedynczą osobę).

Mimo paru rozczarowań, wszystko przebiegło bardzo pomyślnie i mam nadzieję (a wszystkie znaki na ziemi i na niebie na to wskazują), że wkrótce w kolejnej akcji listowej weźmie udział jeszcze więcej osób, a paczuszki będą latać jak szalone!

Aby nie przegapić kolejnego wydarzenia, polubcie stronę bloga na FB i oczekujcie na ogłoszenie 🙂

 

Wasza nieustająca w pisaniu,

Z.

2 Comments Add yours

  1. qahwa pisze:

    A ja nie dostałam jednak 😦

    Polubienie

    1. Może jeszcze a nóż się uda – parę szło zza granicy, kto wie?
      😦

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s